28. września 2015

Polscy Adwentysci w Berlinie

Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, co kryje się pod tą dziwnie brzmiącą nazwą, a może raczej kto?
Naszą wspólnotę tworzą ludzie różnych nacji, ras, narodowości i zawodów, których pociągnęła miłość Chrystusowa. Pragniemy mówić ludziom, w okół których mieszkamy o tym, co uczynił dla nas Jezus.

Amanhecer_no_Hercules_--

A dlaczego „Adwentyści”? Z prostej przyczyny: oczekujemy (adwent=oczekiwanie) bowiem tzw „paruzji” – przyjścia naszego Pana na ten świat, aby zabrać nas stąd do krainy wiecznego szczęścia, w której „… otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie” (Ap.21,4). Skąd jednak pewność, że przyjdzie? – zapytasz – odpowiemy Ci, iż cała Biblia, a w szczególności Księga Daniela i Księga Objawienia Jana (Apokalipsa) aż pękają od proroctw. Jedne już się wypełniły (zob. Ks Daniela 2 rozdział), a inne wypełniają się na naszych oczach. Ufamy też, iż Biblia jest objawionym Słowem samego Boga – co potwierdzają chociażby wypełnione w stu procentach proroctwa!

A dlaczego „dnia siódmego”? Gdyż nasz Zbawiciel powiedział: „Pamiętaj o dniu szabatu, aby go święcić” (II Mojż.20,8).
Naszym celem jest dbanie o całokształt rozwoju człowieka, zajmujemy się więc nie tylko sferą duchową, ale także fizyczną prowadząc wykłady i warsztaty na temat zdrowego stylu życia (np. Klub Zdrowia, Expo Zdrowie, kursy antynikotynowe i.in) oraz psychiczną udzielając pomocy poprzez kursy antystresowe, a ponad to nasi pastorzy i ewangeliści głoszą Słowo Boże, które dla nich samych i dla nas jest jak powietrze!

Blue_sky_with_lightWłaśnie dlatego mówimy o Chrystusie i staramy się żyć tak, jak On – m.in. po to powstała ta strona – abyś Ty, Drogi Czytelniku – mógł się o tym przekonać na własne oczy.
Życie na tym świecie, dla każdego, kiedyś się skończy – jednak droga, którą wybraliśmy procentuje i jest inwestycją wieczną, dlatego Jezus powiedział: „W domu Ojca mego wiele jest mieszkań (…) idę przygotować wam miejsce. A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli” (J 14,2-3). Wyobraźmy sobie życie w miejscu czystym, wolnym od grzechu i szalenie interesującym – w którym odpoczniemy, ale także nigdy nie zaznamy nudy! Życie w otoczeniu nieustannej miłości? Bez strachu, lęku, grzechu? Na taką propozycję jest tylko jedna odpowiedź: „Tak”!